20 marca 2026 roku nasi ósmoklasiści ruszyli na podbój… Zamościa!
A właściwie — na podbój tajemnic przyszłości edukacyjnej, bo to właśnie tam odbyła się kolejna edycja targów „Twierdza Rozwoju Edukacji”. W nowej hali OSiR-u pojawiły się tłumy młodych ludzi, a wśród nich oczywiście my — pełni energii, ciekawości i z notatnikami gotowymi na każdą inspirację (lub plan B, jeśli inspiracja nie nadejdzie).
Co tam się działo? Od 9:00 do 13:00 Wydział Oświaty Urzędu Miasta Zamość zaprosił wszystkich, którzy stoją przed odwiecznym dylematem ósmoklasisty: „Kim będę, jak dorosnę?” A jeśli ktoś nie miał jeszcze odpowiedzi, to spokojnie — na targach było tyle szkół, profili, kierunków i pomysłów na przyszłość, że nawet najbardziej niezdecydowani zaczęli podejrzewać, że jednak coś wybiorą.
Kto się prezentował? Było wszystko:
licea,
technika,
szkoły branżowe,
placówki oferujące zajęcia pozaszkolne.
Czyli cały edukacyjny wachlarz możliwości — od humanistów, przez kreatywnych majsterkowiczów, aż po przyszłych mistrzów nowych technologii.
Co z tego mieli uczniowie? Nie tylko garść ulotek (które ja tradycyjnie pod koniec dnia zbierałam z podłogi).
Najważniejsze było to, że młodzież mogła:
porozmawiać z nauczycielami,
podpytać starszych uczniów o „życie po podstawówce”,
dowiedzieć się, jak wygląda rekrutacja, nauka i… atmosfera, bo wiadomo — bez niej ani rusz.
I muszę przyznać: rozmowy szły pełną parą. A niektórzy ósmoklasiści odkryli, że wybór szkoły ponadpodstawowej to wcale nie musi być „misja niemożliwa”.
Podsumowując…
Ósmoklasiści mieli możliwość bezpośrednich rozmów, zadawania pytań i konfrontowania swoich planów z realnymi możliwościami edukacyjnymi. Z dużym zaangażowaniem poznawali różne ścieżki kształcenia, rozwijając jednocześnie umiejętność podejmowania decyzji. Chętnie uczestniczyli także w konkursach i quizach, zdobywając nagrody, nie tylko książkowe... Wrócili bogatsi o wiedzę, inspiracje i — mam nadzieję — choć odrobinę większą pewność co do tego, jaką drogą chcą podążać.